Socjalizm w głowach?

Hugo Chavez, czy Alvaro Uribe? FARC, czy AUC? I czy naprawdę oni wszyscy są skorumpowani?
Mówiąc krótko - latynoska, barwna polityka.

Socjalizm w głowach?

Postprzez kotletnazimno » 17 paź 2009 20:25

Jak to jest? Z jednej strony Ameryka Płd. nie rozumie (przynajmniej tak niektórzy wskazują) socjalizmu, a z drugiej strony właśnie tam występuje niezwykły wysyp socjalistycznych dyktatur. Zastanawiam się na ile jest to spowodowane faktycznymi nastrojami społecznymi, a na ile tylko wymysłem grupki ludzi, którzy postanowili ulepszyć świat.

Pytanie szczególnie stawiane wszelkim stalym bywalcom Ameryki Płd.
kotletnazimno
clandestino
 
Posty: 5
Dołączył(a): 17 paź 2009 16:20

Re: Socjalizm w głowach?

Postprzez tierralatina » 19 paź 2009 07:56

Wysyp socjalistycznych dykatur? Naprawde, nie dewaluujmy slowa dyktatura. Ja, w regionie ameryki lacinskiej i Karaibow znam tylko jedna dyktature - Kube. Gdzie Ty widzisz ten "wysyp"?
Avatar użytkownika
tierralatina
transeúnte
 
Posty: 144
Dołączył(a): 26 wrz 2009 06:14
Lokalizacja: Ameryka Łacińska

Re: Socjalizm w głowach?

Postprzez kotletnazimno » 22 paź 2009 15:03

Może i przesadziłem z tymi dyktaturami, jednak samo pytanie jest jak najbardziej na miejscu. Czy to prawda, że socjalizm jest bardzo lubiany, czy może zupełnie niezrozumiały.

Mam marzenie by się tam osadzić w przyszłości, jednak zanim zdecyduje się na ten krok chcę znać realia, a nie tylko wszędobylskie zachwalanie popularnych podróżników, którzy niekoniecznie w ogóle z tymi realiami mieli doczynienia.

Więc?
kotletnazimno
clandestino
 
Posty: 5
Dołączył(a): 17 paź 2009 16:20

Re: Socjalizm w głowach?

Postprzez Polones » 24 paź 2009 20:58

O Brazylii:

Tu o dyktaturze raczej mowy być nie może. Brazylia to absolutnie demokratyczne, wolne, coraz bardziej liczące się w świecie finansowym i gospodarczym, rozwijające się, "normalne" państwo, jeśli o to Ci chodzi. Ma oczywiście swoje minusy: przestępczość, korupcja, bieda, bałagan, biurokracja, itd, ale gdy masz pracę i chcesz żyć normalnie, to żyjesz. Nic i nikt Ci w tym nie przeszkodzi. Jesteś panem swego losu. Poziom swobód obywatelskich jest - moim zdaniem - dość wysoki. Nie wsadza się tu ludzi do więzienia za krytykowanie prezydenta czy rządu... To już zamierzchła historia.

Wiem, bo tu żyję. Choć z drugiej strony nie wiem, co dokładnie chcesz wiedzieć. Jeśli chciałbyś tu mieszkać, absolutnie polecam. Brazylia to taka biedniejsza Europa :D , przynajmniej na południu.

Na temat innych południowoamerykańskich krajów trudno mi się wypowiadać, bo "realiów" nie znam.

A co do socjalizmu, to myślę, że oni go troszeczkę nie rozumieją, nie wyciągają wniosków z lekcji, jaką dała im Europa i komuna. Ale z drugiej strony trudno się dziwić, że socjalizm jawi im się jako coś świetnego, skoro w Ameryce Południowej jest tyle biedy. Tak myślę...
Polones
transeúnte
 
Posty: 98
Dołączył(a): 02 paź 2009 22:52
Lokalizacja: São Paulo

Re: Socjalizm w głowach?

Postprzez tierralatina » 26 paź 2009 16:33

Zacznijmy od tego, ze jest socjalizm i socjalizm - pod tym terminem w Ameryce Lacinskiej naprawde kryje sie bardzo wiele, bardzo roznych polityk i ideologii. Z jednej strony masz zamordyste Castro na Kubie, populiste o autorytarnych tendencjach Chaveza w Wenezueli, populiste-nacjonaliste Moralesa w Boliwii, a z drugiej efektywnych politykow w stylu Bachelet w Chile, czy Luli w Brazylii. Wszyscy oni uwazaja sie za socjalistow, ale niektorzy radykalnie sie roznia, tak jak i roznia sie efekty ich polityk. Jedni doprowadzili do totalnej zapasci swych narodowych gospodarek (Kuba, Wenezuela), inni sprawili ze ich kraje bija rekordy swych wskaznikow rozwoju (Chile, Urugwaj, Brazylia).
Nie ma wiec, zwlaszcza w Ameryce Lacinskiej, jednego socjalizmu. I nie mozna powiedziec ze socljalizm=ZLO. Wszystko jest relatywne.
Avatar użytkownika
tierralatina
transeúnte
 
Posty: 144
Dołączył(a): 26 wrz 2009 06:14
Lokalizacja: Ameryka Łacińska

Re: Socjalizm w głowach?

Postprzez mywayaround_com » 16 mar 2010 03:48

pozwolę sobie zacytować swojego bloga :)
"Obserwujemy jak przypływają wyładowane kamieniami łodzie. Mieszkańcy wioski biorą się za rozładunek małych i wielkich głazów. Pomagają wszyscy, młodzi i starzy. Głazy mają być przeznaczone na budowę gimnazjum. Bo tak to tutaj działa, ludzie pracują jeden dzień w tygodniu na rzecz społeczności. Nie ma podatków, marnotrawiącego kasę rządu, są małe społeczności i praca dla wspólnego dobra."
Tak było na Isla del Sol na jeziorze Titikaka (Boliwia)

To ich pierwotna forma zorganizowania, to właśnie czysty mini-socjalizm. I nic dziwnego, że w tym kierunku chcą iść ludzie z niewielkich społeczności. (To co zrobi z tym prezydent Morales, to inna sprawa.) Pierwszy raz w życiu widziałem mały, utopijny raj, gdzie socjalizm działał. Wzruszyło mnie to, muszę przyznać.

Boliwia próbuje wprowadzanymi prawami utrzymać ten niski poziom zorganizowania. Czy się uda - zobaczymy. Czy (jak wszędzie) wygrają ludzie, którzy przekręcą to wszystko dla własnych korzyści.
Avatar użytkownika
mywayaround_com
clandestino
 
Posty: 6
Dołączył(a): 15 mar 2010 20:35
Lokalizacja: La Paz, Boliwia



  • Reklama

Powrót do Polityka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron